niedziela, 31 stycznia 2010
Gdy za oknem zima uparcie nie odpuszcza i gdy słuchając prognozy pogody słyszy się, że mrozy do końca lutego przewidziano to ręce sama wędrują do koszyczka z włóczką i zaczynają dziergac ciepły szaliczek :). Aura za oknem bardzo sprzyja robieniu na drutach
piątek, 29 stycznia 2010
Niecierpliwie czekam aż ten biały, zimny, wstrętny puch zwany śniegiem wreszcie zniknie i wyłoni się spod niego taka piękna wiosenna zapowiedź
Wstyd, wstyd, wstyd mi okrutnie za takie zaniedbanie bloga. Lubię go prowadzic, jeszcze bardziej lubię odzwiedzac Wasze blogi i dlatego kajam się pokornie przed Wami i obiecuję poprawę.
Mam zaczętych kilka robótek jeszcze z zeszłego roku, ale słowo daję tak strasznie nie chce mi się ich kończyc, straciłam do nich całe serce i chęci jakie miałam. Ale popracuję nad tym.
W ramach kącika książkowego i szaleństwa, które mnie ogarnia gdy poczuję zapach nowych książek w księgarni nabyłam poniższe pozycje.
Jak tylko, któraś mnie zachwyci to opiszę :)
niedziela, 24 stycznia 2010
Już nie trzeba się martwic, że braknie prądu i nam robótka szydełkowa stanie w miejscu! nadeszła era podświetlanych szydełek!
P.S. gdyby jednak był ktoś chętny to http://www.makatka.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=296&Itemid=89 tutaj info na ten temat :)
niedziela, 17 stycznia 2010
wtorek, 29 grudnia 2009
Sięgnęłam po "Książkę poniekąd kucharską" Chmielewskiej ponieważ jako beztalencie kulinarne po cichu liczyłam, że może jakimś cudem czegoś się nauczę. Książka oprócz tego, że pożyteczna ( dziś próbuję zupę pomidorową na obiad) to i wesoła. Książka opisująca drogę autorki do idealnego przepisu na konkretne danie nie omija też wpadek, które mnie jako czytelnika śmieszą do łez, ale mnie jako kucharkę - własne wpadki doprowadzają niemal do wściekłości i chyba dlatego tak miło mi się tą książkę czytało - dobrze wiedziec, że nie tylko ja taka ofiara w kuchni jestem ;).
Ogólnie czyta się ją bardzo miło ( jak wszystkie książki Chmielewskiej), jest relaksująca i co więcej czytelnik nabiera ochoty na eksperymenty kulinarne. Polecam :)
sobota, 26 grudnia 2009
Czas wrócic do drutów i szydełka, tak więc zdjęłam koszyk z robótkami z szafy, wyrzuciłam z niego śpiącą tam lokatorkę i wzięłam się za wykańczanie zaczętych prac :). Niestety jak widac niżej lokatorka się obraziła na mnie za wygnanie z ciepłych włóczek :)
niedziela, 20 grudnia 2009
poniedziałek, 14 grudnia 2009
To moja pierwsza zabawa blogowa :)
Otwieram kącik książkowy, każdy kto ma czas na czytanie książek może znajdzie i czas aby podzielic się z nami wrażeniami po danej lekturze i napisac kilka słów czy jest ona warta polecenia? Ja często kupuję książki "w ciemno" bez czytania wcześniejszych opinii i recenzji i powiem Wam, że wtedy trafiam na najlepsze lektury przy których zapominam o całym świecie :). Każda chętna osoba niech wklei u siebie poniższy obrazek i dzieli się z nami światem, w który go dana książka zabrała :)
No właśnie :), a ponieważ moje robótki ostatnio powstają w trybie zrywu i cztery naraz to na rezultaty trzeba czekac. W czasie kiedy nie dziergam, nie zajmuję się domem, remontem, pracą, dzieckiem i mężem to czytam ( czasu wiele nie zostaje) . Aby sobie jeszcze życie utrudnic zaczęłam książki katalogowac w laptopie za pomocą programu Vbook. Pożyteczny programik dla kogoś kto ma masę książek i kto czasem podczas wędrówki między regałami w księgarni nie jest pewien czy daną książkę już kupił czy jeszcze nie ( zdarzyło mi się to kilka razy już), i tak podczas ostatnich dwóch tygodni moim łupem padły poniższe pozycje książkowe
piątek, 11 grudnia 2009
wtorek, 8 grudnia 2009
Obejrzałam go po raz pierwszy wiele lat temu, a jednak wciąż mnie śmieszy do łez :)
sobota, 5 grudnia 2009
oje dziecko wczoraj wyraziło ubolewanie, że jej lalka niemowlę nie ma czapki na zimę, a przecież już tak zimno się zrobiło, więc co zrobic? usiadłam i machnęłam taką oto czapkę :)
czwartek, 3 grudnia 2009
Przynajmniej mi się bardzo podoba i ubolewam nad tym, że mój mąż ani na nią nie spojrzy ;). Gdyby ktoś chciał schemat do czapki lub swetra to ja chętnie prześlę :)
poniedziałek, 30 listopada 2009
Ostatnie 48 minut spędziłam na zszywaniu dwóch połówek zielonego sweterka i gdy przeszczęśliwa wstałam i przymierzyłam do manekina sweterek z przerażeniem odkryłam, że jest źle zszyty! znaczy się szyjąc lewą stronę połączyłam następująco dwie części - tył owszem szyty na lewej stronie ale przód już zszyty na prawej..... tak więc mam plecy w fantastyczne prawe oczka a przód w lewe oczka . Jak tylko mi złośc na siebie minie to się pośmieję z Wami z mojego geniuszu.
No i muszę złamac moje postanowienie o nie zamawianiu w tym roku już włóczek ponieważ zielony sweterek dośc chłonny to mi znowu braknie, a ponieważ napaliłam się na ten sweter jak szczerbaty na suchary to zamówienie już złożyłam :P.
No, idę pruc.....
poniedziałek, 23 listopada 2009
jeszcze tylko rękawy mi zostały i sweterek będzie gotowy, czas najwyższy bo coraz zimniej na polu :)
środa, 18 listopada 2009
Zakupiłam w pasmanterii internetowej Kolorowy Motek Katalog Inspiracji Bergere de France i ujął mnie bardzo. Jest kilka fantastycznych wyrobów plus bardzo dokładne opisy (jest polska "wkładka" ;) w sam raz dla początkujących i zaawansowanych) . Wszelkie użyte tam ściegi są bardzo dokładnie opisane i sfotografowane ( szkółka). Pokażę kilka pozycji, które zeskanowałam specjalnie aby kogoś zachęcic :). Jeśli spodoba wam się konkretny projekt to proszę o info chętnie zeskanuję schemat i wyślę :)
niedziela, 15 listopada 2009
Natchnęła mnie wczoraj gdy przeglądałam fora robótkowe. Trafiła jak piorun z jasnego nieba i nie chce odpuścic, więc jak nie chce to się poddałam i zaczęłam robic :).
Moja praca będzie bardzo podobna ale jednak wizja ciut inna. Jak ktoś chce schemat to wołac chętnie się podzielę :)






































